program partnerski

Fajny portal dla dorosłych...

Bardzo fajna strona dla dorosłych !!!!!!!!
http://zbiornik.com

1 kwietnia 2014

Firefox dla homofobów, Chrome dla gejów. Tylko jaki to ma związek z przeglądarkami?



Świat oszalał. O tym, czy dana przeglądarka jest dobra czy nie, decyduje światopogląd osób za nią odpowiedzialnych.
Leopold Tyrmand w "Dzienniku 1954" pisał:

[…] mierzi mnie, jak dalece życie moje opanowane zostało przez politykę, epokę, ideologię. Gigantyczne zwycięstwo komunistów, tak przesycili sobą cały tuż-obok-świat, że nawet ja uległem ich gwałtowi.

I choć czasy się zmieniły, komunistów nie ma, to nie da się ukryć, że dziś wszyscy ulegają gwałtowi. Niekoniecznie systemu, ale ideologii na pewno. Myślenie o poglądach innych stało się dla niektórych obsesją. I od poglądów zależy nawet to, czy przeglądarka jest dobra czy zła.






 Brendan Eich to nowy CEO Mozilli. Dziś jednak mniej ważne jest to, że w firmie jest od dawna, nikt nie patrzy też na jego umiejętności i dokonania. Dziś rozliczany jest z tego, że w 2008 roku poparł poprawkę konstytucyjną, według której małżeństwem nazwany może być jedynie związek kobiety i mężczyzny. Eich wyłożył nawet tysiąc dolarów na kampanię promującą "8 propozycję”.

Dla wielu pracowników Mozilli to grzech śmiertelny. "Ktoś taki nie może być CEO naszej firmy" – grzmią, domagając się odejścia Eicha. Wielu z nich otwarcie krytykuje go na serwisach społecznościowych. Do protestu dołączają też sami zwolennicy ruchów popierających homoseksualistów i nawołują do bojkotu przeglądarki.

Firefox jest nietolerancyjny, bo CEO myśli inaczej niż my. Nie używamy!

Oczywiście działa to też w drugą stronę. O Eichu pisały w Polsce takie serwisy jak Fronda.pl, Narodowcy.net czy Gosc.pl. Mówiąc w skrócie, Firefox stał się idealną przeglądarką dla tych, którzy nie popierają ruchów LGTB, zaś dla zwolenników homoseksualizmu najlepszy jest Chrome. W końcu Google jakiś czas temu dorzucał tęczową flagę, gdy wpisywało się w wyszukiwarce „gej”. A wszystko to na znak poparcia.

Każdy ma prawo popierać, kogo chce, tak samo jak może kogo chce bojkotować. Tylko czy światopoglądowe walki na przeglądarki mają jakikolwiek sens? I czy przede wszystkim są... rozsądne?


Poglądowa lustracja

Polityka jest wszędzie, nie da się jej uniknąć. To zrozumiałe i teoretycznie musimy to akceptować, skoro niemal każda decyzja polityków prędzej czy później będzie nas dotyczyć. Śledzenie historii szefów Mozilli, Chrome'a czy Internet Explorera wydaje się jednak grubą przesadą. Czy powinny obchodzić nas poglądy innych tylko dlatego, że zarządzają oni firmami, z których produktów korzystamy?

Jeżeli ktoś odpowiedział twierdząco, to w takim razie gdzie tu tolerancja i poszanowanie poglądów? Firefox nie jest gejom zabraniany, więc o co chodzi?!






 Przy tego typu bojkotach (w Polsce problem ten dotknął już między innymi Polskiego Busa czy Browaru Ciechan) zawsze przypominam sobie historię jednego z browarów, który anonimowo produkował piwo dla kibiców Widzewa. Nazwa browaru była ukrywana, żeby kibice ŁKS-u nie bojkotowali innych produktów firmy. Tymczasem ten sam browar produkował również piwo dla kibiców drugiego łódzkiego zespołu i również robił to po cichu.

Wszyscy zwolennicy dobierania produktów według poglądów muszą pamiętać o tym, że firmy nie są z nimi tylko dlatego, że myślą podobnie. Chodzi o pieniądze, wsparcie pewnej grupy, dzięki której dany produkt stanie się popularny. Nie zdziwiłbym się, gdyby kolejni producenci coraz częściej dokonywali coming outu. „My lubimy gejów!”, „Narodowcy, chodźcie do nas!”. Tam gdzie baza klientów może być duża, tam warto wkroczyć w politykę. Zwykłe biznesowe wyrachowanie.

A ja bym tylko chciał, by CEO Firefoksa rozliczany był z tego, że przeglądarka działa świetnie czy też może coś trzeba poprawić. Przykro mi, panie Ericu, bo choć może i myślimy podobnie, ja jednak wciąż wybieram „homoseksualnego” Chrome'a.



 hgadzetomania.pl



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeśli masz ochotę zostaw komentarz, będzie nam miło. Każdy komentarz jest ważny nawet ten negatywny. Pozdrawiamy J@W